Wspomnienia
Moje plany dotyczące twej przyszłości
zawsze były przepełnione nadzieją...(Jr 29,11).
Świadectwo z rekolekcji
Na te rekolekcje wyruszyłam z pytaniem: Jezu czy to jest to, miejsce, w którym chcesz, abym całkowicie oddała się Tobie, abyś poprzez mnie inni mogli spotkać Ciebie? Jeżeli tak, to dodaj mi odwagi pójścia za Tobą. Całą drogę do Goczałkowic po mojej głowie krążyło to pytanie. W sercu był jakiś niepokój, ale jednocześnie nadzieja, że kto prosi otrzymuje… Kiedy już dotarłam na miejsce serce zaczęło mi mocniej bić, jakbym miała spotkać się z kimś wyjątkowym. I tak się też stało, to właśnie podczas tych rekolekcji w sposób namacalny odczułam, że to jest to miejsce, w którym mam realizować swoje powołanie. Każdego dnia jeszcze bardziej Pan Bóg dawał mi znaki, że to właśnie mnie wybrał, że mam się nie lękać pójść za Nim. Jego miłość odczuwałam na każdym kroku, szczególnie podczas adoracji i czuwania. Niezapomniany moment to, kiedy adorowałam krzyż, klęcząc przed nim czułam, że jakbym była z ukochanym na randce, ja i On więcej nikogo, nie potrzebowałam żadnych zbędnych słów, wystarczyło, że czułam jego bliskość. Ta chwila uświadomiła mi, że chcę być tylko Jego, że to z Nim chcę związać swe życie. Bo tylko w Nim moje serce naprawdę odpoczywa. Ważnym momentem też była konferencja księdza Kazimierza o powołaniu. W moim sercu zapadły słowa: NIE LĘKAJCIE SIĘ, gdy poczujecie, że Pan Bóg wzywa was na drogę życia konsekrowanego. To była ostatnia konferencja, w której już Pan Bóg poprzez kapłana bardziej już mi nie mógł odpowiedzieć, abym Mu zaufała i nie lękała się pójść za Nim. A na koniec rekolekcji losowałyśmy karteczki i otrzymałam słowa: Moje plany dotyczące twej przyszłości zawsze były przepełnione nadzieją…(Jr 29,11). Potrzebowałam jednak wrócić do domu, aby stwierdzić, że to jest czas, kiedy trzeba zostawić wszystko i pójść za pragnieniem serca… Długo uciekałam przed głosem Chrystusa, uważałam, że są lepsi, bardziej się nadają, lecz nie odczuwałam szczęścia w tym co robiłam, zawsze brakowało mi czegoś. Dlatego kiedy świadomie odpowiedziałam Bogu ”tak” poczułam spokój serca i wielką radość.
Agnieszka
Rekolekcje dla dziewcząt w Goczałkowicach
Dnia 24 sierpnia zakończył się kolejny turnus rekolekcji wakacyjnych. Tym razem grupa dziewcząt przeżywała swój czas zamyślenia w domu prowincjalnym, w Goczałkowicach-Zdroju. Grupie dziewcząt towarzyszyły: s. Marta Bąk
ze wspólnoty olsztyńskiej, s. Rachela
ze wspólnoty katowickiej i ks. Kazimierz Wolan MS. Rekolekcyjne rozważania były próbą odpowiedzi na pytania o piękno współczesnej kobiety, o modę
i atrakcyjność kobiecości. Wzór do rozmyślania zaczerpnięty został od świętych patronek. Wśród nich znalazła się bł. Maria od Apostołów- kobieta utalentowana i odważna, dzielna Królowa Estera
i wojująca Judyta.
Jednym z elementów programu był wywiad o świętości współczesnej kobiety z napotkanymi osobami na ulicach Goczałkowic. Na pytanie uczestniczek rekolekcji: „Czy zna pan/pani żyjące kobiety, które można nazwać świętymi", wiele osób odpowiadało łzami wzruszenia. Takie i wiele innych ciekawych doświadczeń można było przeżyć na rekolekcjach. Oczywiście, nie mogło również zabraknąć tańców medytacyjnych, spotkań przy ognisku, pieszych wędrówek
i niekończących się dyskusji.
Rekolekcje letnie dla dziewcząt w Zawoi
W dniach od 13 do 17 lipca w naszym domu zakonnym w Zawoi odbył się pierwszy turnus rekolekcji letnich dla dziewcząt. Uczestniczki przybyły do Zawoi z: Kalnej, Żywca, Goczałkowic
i Olsztyna. Grupie 17- sto osobowej towarzyszyły siostry: Barbara Świderska i Beata Ciagło oraz ks. Rafał Frąckowiak.
Z kroniki rekolekcyjnej: „Zaraz po śniadaniu wyruszyłyśmy na Babią Górę. Droga była długa, męcząca i ciężka
do przebycia, lecz gdy zobaczyłyśmy piękny widok, na samym szczycie, to wszystkie byłyśmy zdania, że opłacało się. Było wspaniale. Dzień rozstania nadszedł bardzo szybko, za szybko. Te rekolekcje były dla nas niezapomnianym przeżyciem...Dziękujemy Panu Bogu za to, że mogłyśmy tutaj być. Rekolekcje kończymy z piosenką na ustach: Oto ja, poślij mnie, dotknij ogniem moich warg. Powiedz Panie, czego chcesz, a moja rozkoszą będzie być posłusznym.
Wigilia Zesłania Ducha Świętego
Wspólnota zakonna salwatorianek w wigilię Zesłania Ducha Świętego w swoim klasztorze zorganizowała czuwanie dla młodzieży i wszystkich chętnych osób. Na wspólnej modlitwie w Goczałkowickiej kaplicy zgromadziło się wielu młodych ludzi, którzy w swojej modlitwie przyzywali obecności Duch św. poprzez Eucharystię, Nabożeństwo Drogi Światła i Akatyst do Ducha świętego wszyscy zebrani na modlitwie mieli okazję pogłębić swoją wiarę i wzmocnić postawy prawdziwych świadków Ewangelii. Spotkanie zakończono wspólną radością przy ognisku.
Wielkopostne dni skupienia
W dniach 27-29 marca 2009 r. W naszym klasztorze w Goczałkowicach-Zdroju odbył się wielkopostny dzień skupienia. Udział wzięło 21 dziewcząt z południowej części polski. dziewczętom towarzyszyły siostry: s. Barbara Świderska i s. Miriam Lonc, natomiast sakramentalną posługą ks. Karol Węgrzyn ze wspólnoty salwatorianów z Bielska - Białej. Przewodnim tematem spotkania było cierpienie, które tak często jest nieodłącznym towarzyszem człowieka. Wspólnie zastanawialiśmy się jak radzić sobie ze smutkiem, gdzie szukać pomocy i nadziei? Wielokrotnie podczas tego spotkania spoglądaliśymy na krzyż i w nim odnaleźliśmy wiele odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Nie zabrakło wspólnego dzielenia się Słowem Bożym i wrażeniami z pobytu w klasztorze.
Moje wrażenia z pobytu w klasztorze w dniach 27-29 kwietnia
Dni skupienia to czas szczególny,to dla wszystkich czas modlitwy wspólnej.To chwile tak wielkiej radości, chwile, w których odkrywamy nasze słabości.To okres przemyśleń i zastanowienia nad życiem i sensem ludzkiego istnienia.I choć często są chwile słabości,to nie wolno odtrącać Bożej miłości.Bóg to nasz ojciec, który nas kocha i tylko On widzi jak serce szlocha.Dni skupienia zbliżyły mnie do Niego i jestem szczęśliwa, bo poczyłam bliskość Jego.To był niezwykły czas spędzony w Klasztorku u boku Sióstr Salwatorianek i przy ks.Karolku.To były chwile niezapomniane i będą długo rozpamiętywane.
Angelika Wiera
Rekolekcje z Noem
W dniach 24-28 stycznia klasztor Sióstr Salwatorianek przeżywał prawdziwy,,potop”!!!!!
19 dziewczyn wraz z ksiądzem Mieczysławem z Kalwarii i trzema siostrami próbowało na nowo odkryć postać Noego
i to, co dziś może je z nim łączyć.
Zaczęłyśmy od budowania arki:pomysły były różne, ale konstruktorów to chyba z nas nie będzie, później próbowałyśmy się wcielić w role przyjaciół i rodziny Noego. A wszystko po to, by odkryć skąd Noe czerpał siły do ufności w Panu. I choć do takiej ufności jeszcze nam daleko to wspólnie przeżywana Eucharystia i adoracja, możliwość skorzystania z sakramentu pokuty tę ufność na nowo w nas rozpaliło. A spotkania w radości i poznawanie siebie nawzajem, cóż tak naprawdę siedzimy przecież w tej samej łodzi, a te kilka dni to był rejs prawdziwą business class.